niedziela, 3 listopada 2013

hej.

Nie wiem o co ci chodzi.
Ostatnie parę dni...
Nie czytam w myślach.
Muszę przyznać, bardzo miło spędzone :*
Podpuszczasz mnie.
Wieczór spędzony na parkingu i mongolskie teorie jako główny temat. :P
Nie wiem czy wiesz, ale twoje "odpowiedzi" brzmią jakby nie były kierowane do mnie.
Sos chili-lemon jest jednak dobry.
Może po prostu wymuszasz na mnie żebym zadawała ci pytania? 
Są takie rzeczy, które bardziej smakują mi w twoich ustach... ;w;
Piszesz o czymś, o czym nie mam pojęcia.
Twoje ręce były już chyba wszędzie.
Musiałabym cię zapytać o co chodzi żeby się dowiedzieć.
Mrr...
Nie licz na to. Nie będę błagać na kolanach.
Musisz nagrać cover tej piosenki.
Jeśli nie mówisz wszystkiego wprost, to oznacza że nie masz zamiaru wytłumaczyć mi na czym polega twoje nowe życie. 
Muszę ci przypomnieć, dzisiaj wieczorem.
Widzę że nie ma w nim miejsca dla mnie, trudno. 
Albo najlepiej zaraz.
Ubolewać nie będę. c:
Ps. Jak mógł ci się podobać ten chłopak z McDonalda, strasznie łatwo go onieśmielić.

Nie wszystko jest widoczne na pierwszy rzut oka.